22.02.2012
Zwycięski maraton Agnieszki Radwańskiej
TENIS. Agnieszka Radwańska pokonała w I rundzie turnieju WTA w Dubaju (pula nagród 2 mln dol.) Kanadyjkę polskiego pochodzenia Aleksandrę Woźniak (WTA 80) 6-1, 6-7, 7-5. Maraton trwał ponad 2,5 godziny.
Nic nie zapowiadało tak ciężkiej przeprawy naszej tenisistki. W dwóch poprzednich meczach Woźniak nie wygrała z Radwańską ani jednego seta, w rankingu dzielą je aż 74 pozycje. Krakowianka mecz zaczęła bardzo dobrze: była skuteczna, agresywna, dominowała na korcie. Po 19 minutach prowadziła już 5-0. Po kolejnych 8 minutach Woźniak zdołała wygrać tylko jednego gema, przegrywając pierwszego seta 1-6.
W II partii Kanadyjka zagrała skuteczniej, a Agnieszka jakby zapomniała o ataku, była pasywna, posyłała piłki na środek kortu. Woźniak prowadziła 2-0, 4-2, 5-4, ale Polka zdołała doprowadzić do tie-breaku. W nim trwała wyrównana walka, ale ostatecznie II seta wygrała Woźniak.
Kiedy w III partii Kanadyjka przełamała krakowiankę na 4-2, komentujący dla Eurosportu przebieg meczu Tomasz Wiktorowski stwierdził: - Nie może być tak, że gorsza zawodniczka dyktuje warunki gry na korcie. Na szczęście z opresji (2-4 i 3-5) Agnieszka zdołała się wybronić większym doświadczeniem i sprytem. Kiedy przegrywała, wtedy zagrywała najlepsze piłki. Wyrównała na 5-5, wygrała kolejne dwa gemy i awansowała do II rundy.
Polka w Dubaju przebywa z nowym trenerem Borną Bikiciem, który od stycznia oficjalnie rozpoczął współpracę z Urszulą Radwańską. - Jestem szczęśliwa z wygranej, ale w kolejnym meczu muszę zagrać na sto procent - powiedziała Agnieszka Radwańska.
Urszula Radwańska przyleciała w poniedziałek do Krakowa. Z powodu infekcji wirusowej nie przystąpiła do eliminacji w Dubaju. - Z moim zdrowiem jest już lepiej, ale w tym tygodniu chyba nie będę jeszcze trenowała - powiedziała nam młodsza z sióstr Radwańskich.
W pierwszej rundzie turnieju deblowego w Dubaju Klaudia Jans-Ignacik i Rosjanka Ałła Kudriawcewa przegrały z Czeszkami Ivetą Benesovą i Barborą Zahlavovą-Strycovą 1-6, 2-6.
(AGA)
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
