27.01.2012

Szarapowa i Azarenka o tytuł i fotel liderki

Maria Szarapowa w półfinałowym meczu z Wiktorią Azarenką Fot. PAP/EPA/JOE CASTRO

TENIS. Rosjanka Maria Szarapowa (nr 4) i Białorusinka Wiktoria Azarenka (nr 3) zagrają w finale singla w Australian Open na twardych kortach w Melbourne. Pierwszym finalistą został Hiszpan Rafael Nadal (nr 2) po pokonaniu Szwajcara Rogera Federera (nr 3).

Szarapowa pokonała Czeszkę Petrę Kvitovą (nr 2) 6-2, 3-6, 6-4, a Azarenka ograła obrończynię tytułu Belgijkę Kim Clijsters (nr 11) 6-4, 1-6, 6-3. Rosjanka udanie zrewanżowała się Czeszce za porażkę w finale Wimbledonu 2011. Kvitovą zwłaszcza w połowie trzeciego seta zawiodła koncentracja. Choć miała kilka szans na przełamanie podania rywalki, nie wykorzystała ani jednej. Wiceliderka rankingu WTA jakby przestraszyła się szansy awansu do finału Australian Open. Bardziej doświadczona Szarapowa nie grała rewelacyjnie, ale raz po raz swoimi błędami pomagała jej Kvitova. Do stanu 4-4 w decydującej partii obie tenisistki wygrywały gemy przy własnym serwisie. Przy stanie 5-4 dla Rosjanki Kvitova popełniła 3 proste błędy. Szarapowa, triumfatorka tej imprezy z 2008 roku, wykorzystała okazję i awansowała do finału.

- Robiłam, co mogłam, zagrałam na 200 procent możliwości, ale nie udało się wygrać. Azarenka bardzo poprawiła swój tenis w ostatnich latach. Gra agresywnie i świetnie porusza się po korcie - mówiła Clijsters.

Białorusinka, choć od kilku lat jest czołową rakietą świata, po raz pierwszy weszła do wielkoszlemowego finału. Stawka spotkania jest ogromna - mistrzostwo Australian Open i fotel liderki rankingu WTA. Po 67. tygodniach pierwsze miejsce opuści Karolina Woźniacka, która przegrała w ćwierćfinale z Clijsters.

Nadal znów okazał się rywalem zbyt trudnym dla szwajcarskiego mistrza. Pokonał go 6-7, 6-2, 7-6, 6-4. Federer zdołał w całym meczu ugrać tylko jednego seta, ale też popełnił zbyt dużo niewymuszonych błędów (63 przy 34 rywala).

Rywalem Hiszpana w finale będzie obrońca tytułu Serb Novak Djokovic (1) lub Szkot Andy Murray (4).

(AGA)

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.