23.01.2012
Kościuszko rozbił bank w Monte Carlo
Michał Kościuszko odniósł historyczne zwycięstwo w Monte Carlo Fot. LOTOS DYNAMIC RALLY TEAM
RAJDY SAMOCHODOWE. - Moim marzeniem jest wygrać w Monte Carlo - mówił nam Michał Kościuszko przed startem w najbardziej prestiżowym rajdzie samochodowym świata. I wczoraj marzenie to udało mu się spełnić. - Była to jednak walka o przetrwanie - przyznał na mecie szczęśliwy krakowianin.
Załoga Lotos Dynamic Rally Teamu (z pilotem Maciejem Szczepaniakiem), walcząca o mistrzostwo świata w klasie samochodów produkcyjnych (PWRC), z królestwa hazardu wywozi komplet, 25 punktów.
- Jeszcze wczoraj nie wierzyłem, że tak się stanie - mówił w niedzielę Kościuszko. - Nasza radość jest więc olbrzymia. Po drodze musieliśmy walczyć nie tylko z lodem, śniegiem i deszczem, ale także potwornym zmęczeniem. A nie można było sobie pozwolić ani na chwilę dekoncentracji - dodał.
Krakowianin doskonale rozpoczął pięciodniowy maraton. Wygrał wszystkie cztery środowe odcinki specjalne. Prowadził z wielką przewagą nad konkurentami i w PWRC, i wśród samochodów N-grupowych.
- To mój debiut w Rajdzie Monte Carlo. Na razie wszystko idzie zgodnie z planem. Wy-przedzam nawet lokalnych, bardzo doświadczonych kierowców - mówił zadowolony. Pochwalił się też, że pierwszy raz jechał mając założone opony typu slick po prawej stronie auta, a kolce po lewej. - Ten kompromis to sposób na szybsze pokonanie trasy odcinka, który w połowie pokryty jest śniegiem i lodem, a w drugiej części jest asfaltowy - wyjaśniał.
Równie rewelacyjnie krakowianin spisywał się w czwartek i piątek. W sobotę dopadł go jednak pech. - Awarii uległ dyferencjał i skrzynia biegów. Niesprawnym autem musieliśmy przejechać 18 km oesu i jeszcze 40 km dojazdówki. Mechanicy mogli tylko usprawnić samochód, bo tak dużej awarii nie dało się usunąć w czasie przewidzianym na serwis. W zapasie mieliśmy tylko 2 minuty dodatkowego spóźnienia - wspomina trudne chwile Kościuszko. - Presja czasu była więc ogromna. Na szczęście udało się dojechać do mety etapu. W niedzielę pozostał nam już tylko super special i... wiara, że samochód wytrzyma - stwierdził.
I wytrzymał. Kościuszko mógł więc wczoraj świętować w Monako pierwsze zwycięstwo w tym sezonie.
Wśród kierowców WRC najszybszy był Francuz Sebastien Loeb, broniący dla citroena tytułu mistrza świata.
(DMA)
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
