20.02.2012

Kliczko i Wawrzyk obronili swoje trofea

Przodem Witalij Kliczko FOT. PAP/EPA/PETER KNEFFEL

BOKS. Claus Bertino - tak nazywa się 25. ofiara Andrzeja Wawrzyka. Niepokonany krakowianin w sobotę po 10 morderczych rundach pokonał Duńczyka na punkty (100-90, 98-93, 99-92). Tym samym obronił pasy WBC Baltic i WBA International wagi ciężkiej.

Sobotni wieczór był dla krakowianina wyjątkowy. Wawrzyk po raz pierwszy w karierze wystąpił w walce wieczoru. - Tak, nerwy z tego powodu były większe - przyznał już po pojedynku. Bertino był też jednym z najpotężniejszych rywali, z jakimi krakowianin spotkał się w całej karierze. - W czwartej rundzie przyjąłem mocny cios. Nie była to jednak niesamowita "bomba", taka, żebym nie wiedział, co się dzieje. Rywal był bardzo dobrze przygotowany kondycyjnie - nie ukrywał 24-latek.

Krakowianin był pod wrażeniem odporności Duńczyka. - Jest wytrzymały. Odebrał kilka bardzo silnych ciosów - komplementował przeciwnika z Danii.

Wawrzyk, który zdaniem sędziów wygrał zdecydowanie, nie był jednak do końca zadowolony ze swojej postawy. - Starałem się realizować to, co sobie założyliśmy. Popełniałem jednak błędy. Mogłem lepiej zaboksować. Kondycyjnie czułem się dobrze. Wypocznę, obejrzę walkę i będziemy analizować - tłumaczył.

Na razie nie wiadomo jeszcze, kiedy krakowianin kolejny raz pojawi się w ringu. W USA polscy promotorzy rozpoczynają projekt "Waga ciężka - odrodzenia". 24 marca za oceanem walczyć będą Mariusz Wach i Artur Szpilka. Ze względu na wczorajsze starcie występ Wawrzyka w tym terminie nie był brany pod uwagę. - Miałem wcześniej zakontraktowaną walkę. Na następnej gali w Stanach powinienem już wystąpić - wyjaśniał niepokonany pięściarz.

Dodajmy, że w Raciborzu swoje kolejne walki wygrali m.in. Rafał Jackiewicz, Krzysztof Bienias, Łukasz Maciec i Damian Jonak.

Marzeniem Wawrzyka jest pas WBC wagi ciężkiej. Zanim w sobotę wyszedł on na ring w Raciborzu, w Monachium to trofeum obronił 40-letni Witalij Kliczko. Ukrainiec po dwunastu rundach na punkty (118-110, 118-110 i 119-111) pokonał Derecka Chisorę.

Brytyjczyk walkę rozpoczął dzień wcześniej. W trakcie ceremonii ważenia spoliczkował Kliczkę. Nerwy czarnoskóremu pięściarzowi puściły także kilka sekund przed samym pojedynkiem. Chisora chlusnął wodą w twarz bratu Witalija Władimirowi. 40-letni Ukrainiec nie dał się jednak sprowokować i zwyciężył zdecydowanie. - Chisora dobrze walczył - krótko skwitował. A naładowany energią Brytyjczyk po walce w trakcie konferencji prasowej wdał się w bójkę z... byłym mistrzem świata federacji WBA Davidem Haye'em.

Łukasz Madej

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.