13.01.2012

Robert Kubica złamał jednak kość piszczelową. Dziś przejdzie zabieg.

KONTUZJA KIEROWCY. Robert Kubica po środowym upadku przed domem doznał złamania kości piszczelowej w prawej nodze - przekazał PAP przedstawiciel kierowcy na Polskę Marcin Czachorski.

Pęknięcie kości nastąpiło w tym samym miejscu, co 6 lutego ubiegłego roku, podczas wypadku w rajdzie Ronde di Andora - przyznał z kolei menedżer Kubicy Daniele Morelli w rozmowie z dziennikarzem i przyjacielem kierowcy Mikołajem Sokołem - o czym ten poinformował na swoim blogu. Morelli używa określenia "uszkodzenie" i sugeruje, że uraz nie powinien znacznie wydłużyć procesu rehabilitacji, który Polak wciąż przecież przechodzi. Według źródeł, na które powołuje się wiarygodny serwis Autosport.com, z powodu tej kontuzji powrót do zdrowia Roberta Kubicy opóźni się co najmniej o trzy tygodnie. - Prawa noga nie jest najważniejsza w procesie rehabilitacji. O wiele ważniejsza jest dłoń, która nie uległa żadnej kolejnej kontuzji - podkreślił natomiast Czachorski.

Dzisiaj Polak ma poddać się zabiegowi spojenia kości za pomocą metalowej płytki i śrub. Nie ujawniono, w jakim szpitalu przeprowadzona zostanie operacja.

Morelli zaprzeczył doniesieniom ze środowego wieczora włoskiej agencji ANSA, która podała, że Kubica złamał nogę w kostce. Spośród wieści kolportowanych przed media kilka godzin po zdarzeniu, nieprawdą okazało się też to, że kierowca poślizgnął się na oblodzonej drodze podczas spaceru. Do pechowego upadku doszło bowiem przed domem kierowcy (w miasteczku Pietrasanta), w zdecydowanie dodatniej temperaturze.

Wczoraj słowa otuchy dla Polaka dotarły z Madonna di Campiglio, z promocyjnej imprezy teamu Ferrari. - Według mnie najlepszym kierowcą jest Robert Kubica - i życzę mu wszystkiego najlepszego - stwierdził dwukrotny mistrz świata Fernando Alonso. Spośród kierowców Formuły 1 Hiszpan jest osobą mającą najbliższe relacje z Kubicą. - Rozmawialiśmy w środę. Jestem pewien, że kiedy Robert wróci do ścigania, będzie najlepszym kierowcą w stawce - dodał Alonso.

Szef Ferrari Stefano Domenicali stwierdził natomiast, że jego zespół nie ma obecnie w planach - o czym huczały niedawno włoskie media - umożliwienia Polakowi testów w bolidzie starszej specyfikacji. Od 1 stycznia, gdy wygasła umowa z Lotusem Renault, Kubica pozostaje bez kontraktu.

Tomasz Bochenek, (PAP)

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.