30.11.2011

Mistrz świata zajął miejsce Kubicy

Kimi Raikkonen FOT. EPA/Jef Briguet/LOTUS RENAULT

FORMUŁA 1. Zespół Lotus Renault - który w przyszłym sezonie występować będzie pod nazwą Lotus - w planach na przyszłość przestał uwzględniać Roberta Kubicę. Bo jak inaczej odczytać podpisanie dwuletniego kontraktu z Finem Kimim Raikkonenem?

- Oczekuję, że odegram ważną rolę w przesunięciu zespołu na czołowe pozycje w stawce - stwierdził 32-letni Raikkonen, mistrz świata z 2007 roku w barwach Ferrari. Przez dwa lata nie było go w F1, bez powodzenia ścigał się w rajdach, ale z pewnością nie jest kierowcą, który w Lotusie Renault miałby pełnić rolę tymczasowego zastępcy Roberta Kubicy. - Decyzja o powrocie Kimiego do Formuły 1 w naszych barwach to pierwsze z wydarzeń, które uczyni nasz zespół jeszcze bardziej konkurencyjnym - skomentował Gerard Lopez, główny udziałowiec Lotusa Renault.

Wczorajszy komunikat oznacza, że zespół skompletował skład na sezon 2012. Kierowcą drugiego lotusa będzie Witalij Pietrow. Dwa i pół tygodnia temu w Abu Zabi Rosjanin zdradził: - Dla mnie wszystko jest jasne. Mam kontrakt na następny rok, nie muszę się niczego obawiać.

W tym układzie trudno znaleźć miejsce dla Kubicy - oczywiście w przypadku, jeśli Polak będzie w stanie wrócić do ścigania w trakcie przyszłego roku. Szef zespołu Eric Boullier jeszcze w tym miesiącu przyznawał, że poważnie rozważany jest wariant z kierowcą tymczasowym (głównym kandydatem był Romain Grosjean), ale zwyciężyła inna opcja.

Kontrakt Roberta Kubicy z Lotusem Renault wygaśnie z końcem roku. Polak, na skutek obrażeń odniesionych 6 lutego w wypadku podczas rajdu Ronde di Andora, w sezonie 2011 nie wystąpił w żadnym wyścigu. Nie wiadomo, kiedy będzie w stanie wrócić na tor. Jego menedżer Daniele Morelli dwa tygodnie temu przekonywał, że już w styczniu możliwe są testy Polaka w bolidzie niższej serii. Trzeba jednak pamiętać, że prognozowane wcześniej przez Morellego terminy powrotu nie potwierdziły się.

W miniony weekend podczas Grand Prix Brazylii w paddocku plotkowano, że Polak podpisał już opcjonalny kontrakt z Ferrari na sezon 2013. Informacje wiążące Kubicę z włoskim teamem pojawiają się od dawna i dość regularnie powracają. Faktem jest, że Ferrari chciało przejąć Kubicę z Lotusa Renault latem 2009 roku, gdy po wypadku Felipe Massy szukało zastępcy - ale tylko do końca tamtego sezonu. Teraz spekuluje się, że za rok Kubica miałby już na stałe zastąpić Brazylijczyka.

Na sezon 2012 brak wolnych miejsc w czołowych zespołach. Jako najciekawsze z posad do wzięcia traktować chyba trzeba te w ekipie Force India. Bo kłopoty finansowe przeżywa Williams, z kolei Kubica nie za bardzo pasuje do polityki kadrowej Toro Rosso ("stajnia" numer 2 Red Bulla stawia na młodych kierowców). Są jeszcze miejsca w HRT, ale trudno wyobrazić sobie Polaka wiążącego się z teamem mającym tak słaby bolid.

Tomasz Bochenek

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.