17.02.2012

Mobilizacja i stres

BIEGI NARCIARSKIE. Po raz pierwszy w zawodach o Puchar Świata Justyna Kowalczyk wystąpi przed własną publicznością - dziś i jutro w Jakuszycach

Marit Bjoergen (z prawej) podczas treningu w Jakuszycach Fot. PAP/Maciej Kulczyński

Po raz drugi Polska organizować będzie zawody o Puchar Świata w biegach narciarskich. Pierwsze zawody z tego cyklu - tylko dla mężczyzn - odbyły się w lutym 1979 w Zakopanem na trasach Cyrhli. Teraz Międzynarodowa Federacja Narciarska przyznała organizację pucharowej imprezy Szklarskiej Porębie. Zawody odbędą się dziś i jutro na Polanie Jakuszyckiej.

Po raz pierwszy nasza "królowa nart" Justyna Kowalczyk wystąpi przed własną publicznością. - Byłam do tej pory jedyną zawodniczka ze światowej czołówki, która - choć ma na swoim koncie "Kryształowe Kule", zwycięstwa w Pucharze Świata - nigdy nie rywalizowała na rodzimych trasach. Zawsze zazdrościłam tego koleżankom z tras, Norweżki, Finki, Włoszki czy Rosjanki wielokrotnie startowały u siebie - mówi Polka.

Nasza zawodniczka od początku sezonu twierdziła, że będą to dla niej priorytetowe zawody: - Zależy mi, aby na swoich trasach, przed polskimi kibicami, pokazać się z jak najlepszej strony.

Emocje w Jakuszycach powinny być ogromne, bo trwa zacięta rywalizacja między Marit Bjoergen a Kowalczyk, Norweżka wyprzedza Polkę w klasyfikacji generalnej tylko o 12 punktów. Czy w Jakuszycach może dojść do zmiany liderki?

Będzie to szalenie trudne, bo pierwszego dnia odbędzie się sprint stylem dowolnym. A w tej konkurencji mocniejsza jest Bjoergen. W sobotę będzie bieg na 10 km klasykiem. To koronna konkurencja Polki. Norweżka też jest jednak mocna na tym dystansie. Kluczem powinien być piątkowy sprint. Jeśli Polka straci niewiele do Bjoergen, to po dobrym sobotnim biegu może przegonić Norweżkę.

- Nie przywiązuję wagi do koloru koszulek. Nie jest ważne, kto będzie liderował po zawodach w Szklarskiej Porębie, istotne jest natomiast to, kto zwycięży na koniec sezonu w całym cyklu Pucharu Świata. Dobrze znam trasy w Jakuszycach, bo ćwiczyłam tutaj przez kilkanaście dni przed Tour de Ski - mówi Kowalczyk.

- To będą dla nas bardzo stresujące dwa dni. Wkońcu pierwszy raz będzie to impreza tej rangi w konkurencji kobiet w Polsce, a każdy chce dobrze wypaść przed swoimi kibicami. Z jednej strony jest to mobilizujące, a z drugiej stresujące. Justyna nie może wyjść na start z myślą, że musi wygrać te zawody. Takie myślenie byłoby bardzo destrukcyjne. Niestety, presja jest, czujemy, że wszyscy kibice chcą od nas tylko zwycięstwa. A najważniejsze jest to, by Justyna pobiegła tak, by mogła być z siebie zadowolona - mówi trener naszej biegaczki Aleksander Wierietielny.

W rejonie Jakuszyc spadło ponad 50 centymetrów śniegu. - Wszystko wskazuje na to, że warunki do biegania będą bardzo ciężkie. W moim przekonaniu zadecyduje smarowanie, bo siła obu wielkich rywalek Kowalczyk i Bjoergen jest porównywalna - mówi ekspert narciarski, profesor Szymon Krasicki z AWF w Krakowie.

Do zakończenia sezonu pozostało, łącznie z zawodami w Szklarskiej Porebie, jeszcze 10 biegów. Finałowe zawody odbywać się będą w Falun od 16 do 18 marca. Czy po ich zakończeniu Kowalczyk po raz czwarty wzniesie do góry "Kryształową Kulę"?

Narciarskie święto potrwa aż trzy dni, bo na niedzielę zaplanowano pokazowy bieg na Szrenicę. Wzorowany jest na ostatnim etapie Tour de Ski, ale wzbogacony o zjazd. Nie będzie on jednak zaliczany do klasyfikacji generalnej PŚ. Z czołowych zawodniczek na start w nim zdecydowała się jedynie Amerykanka Kikkan Randall.

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.