22.02.2012

Muzyka może uratować szkołę przed likwidacją

W gminie Proszowice jest sporo uczniów uzdolnionych muzycznie FOT. ALEKSANDER GĄCIARZ

OŚWIATA. Władze Proszowic planują pozyskać większe dotacje na uczniów. Jedną ze szkół przeznaczonych do likwidacji chcą ratować, tworząc z niej placówkę muzyczną.

W gminie Proszowice do likwidacji lub przekształcenia w placówki niepubliczne są cztery szkoły: w Szczytnikach, Koczanowie, Żębocinie i Ostrowie. Władze mówią, że muszą ciąć koszty w placówkach oświatowych, bo nie wystarczy na pensje nauczycielskie. Burmistrz Proszowic Jan Makowski próbując zaradzić problemowi w Ministerstwie Kultury rozmawiał o dotacjach na szkoły muzyczne, bo na taką planuje przekształcić jedną z gminnych placówek.

W podstawówkach i gimnazjach gminnych w ciągu dwudziestu lat ubyło 800 uczniów. W 1992 r. placówki musiały pomieścić 2,5 tys. dzieci. Teraz jest 1,7 tys. uczniów. - To pokazuje, że musimy zmieniać sieć szkół. Obecnie jest nieefektywna. Pieniędzy nam brakuje, musimy jak najszybciej przeprowadzić reorganizację - mówi burmistrz Proszowic.

Do gminy wpływa 11,5 mln zł subwencji oświatowej, a 4,6 mln zł samorząd musi dopłacać z własnej kasy. Ponadto 2,5 mln złotych kosztuje utrzymanie przedszkoli w gminie Proszowice. Są dwa przedszkola publiczne i obydwa w stu procentach finansowane z budżetu gminy. - Pieniądze wydawane na oświatę to dla nas potężna kwota - martwi się Makowski.

Dlatego szef gminy pojechał do Warszawy, by szukać wyjścia z trudnej sytuacji. W Ministerstwie Kultury rozmawiał o dotacjach na szkoły muzyczne. Alternatywą do likwidacji normalnych szkół podstawowych będzie przekształcenie którejś z nich w muzyczną. Chodzi o zmianę profilu placówki z naciskiem na naukę muzyki. - Obecnie uczeń szkoły podstawowej w małej placówce kosztuje nas do 15 tys. zł rocznie. Tymczasem dostajemy na niego 6,5 tys. zł subwencji. Jeśli taką szkołę przekształcilibyśmy w muzyczną, to tam subwencja będzie trzykrotnie większa - takie informacje burmistrz Makowski otrzymał w Warszawie.

W Warszawie nikt nie ukrywa: - Są pieniądze na ten cel - mówią przedstawiciele Ministerstwa Kultury.

W Proszowicach zastanawiają się, czy to nie jest szansa na ratowanie którejś ze szkół zagrożonych likwidacją.

Na zwiększenie liczby uczniów w szkołach nie ma co liczyć. Demografia w gminie Proszowice nie pozostawia złudzeń. Urzędnicy analizują “słupki". Urodzeń nie ma tak wiele, żeby prognozować, kiedy w szkołach przybędzie dzieci. Przekształcenie podstawówki w szkołę muzyczną może być jedynym wyjściem, żeby ją utrzymać. Władze miasta chcą zobaczyć, jak taka placówka funkcjonuje w gminie Łapanów. Być może wezmą przykład i u siebie otworzą podobną.

Mieszkańcy Proszowic i okolicy przyznają, że jest na tym terenie sporo dzieci uzdolnionych muzycznie. Działają ogniska muzyczne, są organizowane konkursy, są zespoły muzyczne, w których dzieci i młodzież uczą się śpiewu i gry na instrumentach. Jednak nie ma w okolicy szkoły muzycznej.

- Dlatego mamy realną szansę na otwarcie takiej placówki i pozyskanie sporej subwencji na każde dziecko - mówi szef gminy.

Barbara Ciryt

barbara.ciryt@dziennik.krakow.pl

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.