23.02.2012

Upił się ze szczęścia, bo wyszedł z więzienia

SPOŁECZEŃSTWO. 59-letni mieszkaniec gminy Alwernia tak bardzo świętował wyjście z więzienia, że zagubił się w Krośnie (Podkarpacie). Przez nadmiar wypitego alkoholu musiał prosić o pomoc... policję.

Na numer alarmowy policji, w minioną niedzielę wieczorem, zadzwonił mocno nietrzeźwy mężczyzna, który stwierdził, że dzwoni z budki telefonicznej, nie wie, gdzie się znajduje i... jest mu zimno. Policjanci ustalili, że znajduje się najprawdopodobniej w centrum miasta, przy ul. Staszica. Kiedy dotarł tam patrol, mieszkaniec gminy Alwernia leżał w zaspie obok budki.

Mężczyzna miał 2 promile alkoholu we krwi. Ponieważ na Podkarpaciu nie ma rodziny, ani żadnych znajomych przewieziono go do wytrzeźwienia w areszcie policyjnym.

59-latek tłumaczył, że właśnie zakończył odsiadywanie wyroku w Zakładzie Karnym w Moszczańcu (pow. sanocki) i zabłąkał się do Krosna w drodze do domu.

(SUB)

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.