22.02.2012

Słynny Imperial znika z centrum miasta

NOWY SĄCZ. Prezes Sądeckiej Agencji Rozwoju Ludomir Krawiński nie wie jeszcze, jak zagospodarowane zostaną pomieszczenia po kultowej restauracji

Warunki najmu lokalu na restaurację Imperial były preferencyjne FOT. STANISŁAW ŚMIERCIAK

Znany w Nowym Sączu przedsiębiorca Andrzej Maciuszek przed kilkoma laty postanowił ocalić przed likwidacją kultową restaurację Imperial przy promenadowym odcinku ulicy Jagiellońskiej.

Jednak, jak dowiadujemy się, właśnie poddał się w walce o trwanie legendy. Nie ma z czego dopłacać do gastronomicznego hobby.

Według naszych informacji, Imperial w obecnym kształcie, czyli okrojony do połowy tej powierzchni, jaką miał przed kilkudziesięcioma laty, generuje miesięcznie około 50 tys. zł kosztów. Osiągany utarg niewiele przekraczał połowę tej kwoty.

- Pan Andrzej Maciuszek zwrócił się do nas z propozycją skrócenia przewidywanego umową trzymiesięcznego okresu wypowiedzenia na najem lokalu w kamienicy przy ulicy Jagiellońskiej 14 - przyznaje Ludomir Krawiński, prezes Sądeckiej Agencji Rozwoju Regionalnego, która jest właścicielem budynku. - Negocjujemy obecnie warunki spłaty zaległego czynszu.

Jak dodaje Ludomir Krawiński, warunki najmu lokalu na restaurację Imperial były preferencyjne, właśnie ze względu na ratowanie sądeckiej tradycji. Czynsz wynosił 17 zł za metr kwadratowy.

Dla porównania, w kamienicach należących do miasta, a znajdujących się w tym rejonie Nowego Sącza, stawki 22 lub 25 złotych uchodzą za wyjątkowo niskie. Prywatni właściciele za każdy wynajmowany metr kwadratowy lokalu przy deptaku ul. Jagielońskiej liczą zwykle powyżej 50 złotych.

Z właścicielem Imperialu nie udało się nam wczoraj skontaktować. Po południu nie było go w lokalu. W jego telefonie komórkowym włączała się poczta głosowa.

Prezes Sądeckiej Agencji Rozwoju Ludomir Krawiński zapewnia, że nie wie jeszcze, jak zagospodarowane zostaną pomieszczenia po Imperialu. Mówi, że lokal zostanie wynajęty, bo agencja została utworzona po to, aby zarabiała.

Tymczasem sądeczanie już głośno spekulują, że pojawi się tam kolejny bank. Tych zaś przy krótkim odcinku ul. Jagiellońskiej jest już kilkanaście. - W ramach urealniania nazw ulic należałoby przemianować Jagiellońską na ulicę Bankową - zauważa ironicznie jeden z naszych rozmówców.

Po likwidacji Imperialu, lokali gastronomicznych nie będzie prawie wcale przy reprezentacyjnym deptaku, nie licząc pubu w piwnicach kamienicy u wylotu ul. Jagiellońskiej na Rynek. Niegdyś na restaurację chciano wykorzystać część lokum po zlikwidowanej Galerii pod Jagiełłą Biura Wystaw Artystycznych. Rada Miasta zablokowała jednak takie przeznaczenie. Ostatnio zapowiadano zmianę planów. Rzeczniczka prezydenta miasta Małgorzata Grybel powiedziała wczoraj, że decyzje jeszcze nie zapadły.

Stanisław Śmierciak

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.