28.01.2012
Za dużo o jednego dyrektora szpitala
LIMANOWA. Dotychczasowy szef mówi, że stracił posadę bezprawnie, a starostwo powierzyło ją już drugiemu
Dotychczasowy dyrektor limanowskiego szpitala Dariusz Socha twierdzi, że wciąż jest szefem tej placówki. Tymczasem starostwo już na nowo obsadziło jego stanowisko zajął je Marek Surowiak.
Teraz okazuje się, że szpital w Limanowej od wczoraj ma dwóch dyrektorów. Pierwszy Dariusz Socha został odwołany w czwartek decyzją zarządu powiatu.
Jego fotel został szybko obsadzony. Zajął go Marek Surowiak - to były szef szpitala w Krynicy i sądeckiego PKS-u. Jemu to władze limanowskiego starostwa powierzy pełnienie obowiązków do rozstrzygnięcia konkursu na to stanowisko.
Spór mają rozwikłać prawnicy wojewody małopolskiego. Już dziś jednak wiemy, że Dariusz Socha nie pozostanie w szpitalu, nawet jeśli nadzór prawny Urzędu Wojewódzkiego wyda opinię, że starosta nie miał prawa go odwołać. Chce odejść bowiem na własne życzenie.
Jak informowaliśmy, odwołanie Sochy przegłosowała w ubiegłym tygodniu społeczna rada limanowskiego szpitala. Wcześniej wnioskował o to zarząd powiatu, zarzucając dyrektorowi szereg błędów w kierowaniu placówką.
Sytuacja prawna Dariusza Sochy jest jednak szczególna, ponieważ równocześnie sprawuje mandat radnego w gminie Tymbark. Z tego tytułu jego zatrudnienie podlega ochronie. W myśl ustawy o samorządzie gminnym pracodawca może zwolnić radnego tylko za zgodą rady, w której zasiada, w tym przypadku gminy Tymbark.
Rada zajmowała się tą sprawą.
- W czwartek jednogłośnie przyjęliśmy uchwałę negatywnie opiniującą zwolnienie Dariusza Sochy z funkcji dyrektora szpitala - informuje nas Marian Zimirski, przewodniczący tymbarskiej rady.
To jednak nie pomogło. - Pan Socha już nie pracuje w limanowskim szpitalu - powiedział nam wczoraj Andrzej Florek, asystent starosty ds. kontaktów z mediami. - Został zwolniony z zachowaniem trzymiesięcznego wypowiedzenia. Ma jeszcze urlop, który musi wykorzystać - dodał Florek.
Starosta Jan Puchała nie komentuje uchwały radnych Tymbarku. Dariusz Socha skierował sporną sprawę do Urzędu Wojewódzkiego. Rozstrzygnięcia spodziewa się w ciągu kilkunastu dni.
- Może dobrze się stało, że nie doszło do mojego odejścia za porozumieniem stron - mówi rozgoryczony. - Wówczas nikt nie wiedziałby, co się dzieje w starostwie w Limanowej. Tam demokracja nie dotarła i - jak widać prawo - nie ma znaczenia.
Jak zaznacza, ma już inne plany zawodowe.
- Ale muszę walczyć o swoje racje - podkreśla.
Iwona Kamieńska
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
