23.02.2012

Ich ofiarami są głównie osoby starsze

TRZEBINIA. Domokrążcy namawiają mieszkańców osiedli do zakupu drogich anten satelitarnych. - To naciągacze! - ostrzega rzecznik konsumentów.

Do drzwi Natalii Rydłowskiej-Baj z osiedla Gaj w Trzebini zapukał akwizytor telewizji satelitarnej. Był natrętny. Wyprosiła go. FOT. MAGDALENA BALICKA

Przedstawiciele telewizji satelitarnej, którzy w ciągu ostatnich tygodni krążą po trzebińskich osiedlach nie mają żadnych skrupułów. Wciskają mieszkańcom drogie anteny satelitarne i namawiają do podpisania umowy na odbiór telewizji, wmawiając im, że bez niej pozostaną bez żadnych kanałów. Talerz, który w sklepie ze sprzętem RTV można kupić za sto złotych, oferują trzy razy drożej.

W butelkę dało się nabić już kilkunastu mieszkańców trzebińskiego osiedla Gaj, szczególnie osoby starsze. Część z nich zgłosiła się do rzecznika konsumentów z prośbą o pomoc.

Jedną z ofiar naciągacza jest pani Władysława Bolek.

- Dwa razy nachodził mnie młody chłopak przedstawiając ofertę nie do odrzucenia - wspomina mieszkanka osiedla Gaj. Początkowo była skłonna wyciągnąć z portfela 300 złotych i kupić antenę satelitarną, którą jej oferował. - Nie znam się na telewizji. Pan przekonywał, że bez talerza nie będę mogła odbierać nawet "jedynki" ani "dwójki" - opowiada. Tylko dzięki czujności córki powstrzymała się od zakupu.

Ostrożna w spotkaniu z akwizytorem była Natalia Rydłowska-Baj z Gaja. - Pan był bardzo natrętny, ale ja zdecydowana. Jeśli będę chciała kupić satelitę, pójdę do sklepu - przekonuje rezolutna kobieta. Nie wszyscy jednak potrafili powiedziec stanowczo: "nie".

Bernadetta Dereszowska, Powiatowy Rzecznik Konsumentów w Chrzanowie potwierdza, że nieuczciwi przedstwiciele telewizji satelitarnej nagabują klientów i nakłaniają do podpisania umowy, wprowadzając ich w błąd.

- Ich ofiarami są głównie osoby starsze, które nie wiedzą dokładnie na czym ma polegać zmiana telewizji analogowej na cyfrową - podkreśla rzecznik.

Klient, jeżeli połapie się, że dał się nabrać na niekorzystny zakup, zgodnie z prawem ma dziesięć dni na odstąpienie od umowy. Niestety "sprzedawcy" z reguły w tym czasie są już nieuchwytni.

Sygnał analogowy ma być całkowicie zastąpiony przez cyfrowy do 31 lipca 2013 roku. Posiadacze zwykłych telewizorów mają więc sporo czasu na kupno specjalnego dekodera cyfrowego, dostępnego w sklepach RTV, którego koszt to około 80 złotych.

Pani rzecznik apeluje o ostrożność. Przed podpisaniem jakiejkolwiek umowy, należy dokładnie przeczytać jej treść, a szczególnie punkty zapisane najmniejszą czcionką.

Pamiętajmy także, że przysługuje nam dziesięć dni na odstąpienie od każdej umowy. W razie problemów, zawsze możemy skorzystać z pomocy powiatowego rzecznika konsumentów. Przyjmuje od poniedziałku do piątku w budynku chrzanowskiego starostwa przy ulicy Partyzantów 2. Sprawy można zgłaszać także telefonicznie pod tel. 32 625 79 70.

Magdalena Balicka

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.