23.02.2012

Kierowcy autobusów coraz częściej muszą wcielać się w rolę sprzedawców biletów

OŚWIĘCIM. Kierowcy chcący zaparkować w Starym Mieście w Oświęcimiu powinni uzbroić się w cierpliwość.

Niełatwe życie mają również pasażerowie autobusów Miejskiego Zakładu Komunikacji, bowiem nie we wszystkich kioskach kupią bilety autobusowe. RUCH, który jest największym kolporterem obydwóch rodzajów biletów, twierdzi, że to kwestia kilku dni i przeprasza za niedogodności.

- W czasach, gdy RUCH był w Oświęcimiu, a potem w Chrzanowie, nie było takich problemów - mówi Kazimierz Tobiczyk, prezes oświęcimskiego MZK. - Tam, gdzie mamy podpisane umowy bezpośrednio z ajentami, bilety autobusowe są w ciągłej sprzedaży, za kolportaż RUCH-u nie odpowiadamy - dodaje.

Jak przyznaje, kierowcy autobusów muszą teraz częściej wcielać się w rolę sprzedawców biletów i kiedy klientów jest więcej, automatycznie wiąże się to z opóźnieniem odjazdu autobusów.

Tymczasem rzecznik prasowy RUCH-u tłumaczy, że braki w dwóch kioskach należących do przedsiębiorstwa wynikały ze zmiany cen biletów. Wszystkie już zostały zaopatrzone w bilety o nominale 10 groszy.

- Za pozostałe punkty nie odpowiadamy - mówi Izabela Cicha-Berenda, rzecznik RUCH-u. - To są nasi partnerzy i nie mamy wglądu w ich politykę - dodaje. Przyznaje jednocześnie, choć bardzo lakonicznie, że problem braku biletów parkingowych jest, ale zniknie w przyszłym tygodniu.

W oświęcimskim magistracie zachęcają, by kupić u nich bilety na zapas, bowiem problem z dostępnością może jeszcze potrwać.

- Umowa została przesłana, do dziś nie została podpisana - wyjaśnia Jarosław Dydyński z wydziału gospodarki miejskiej. - Nam też zależy, by bilety w kioskach były, to nasz przychód, w zeszłym roku to 124 tysiące złotych - dodaje.

Monika Pawłowska

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.