03.09.2010
Świat czeka na niecodzienną kładkę w Krakowie
W przyszłości hotel na moście nad Wisłą? Nowa filharmonia rozpostarta nad rzeką?
W planach dwie kolejne kładki
Budowy kładek w Krakowie miasto nie zamierza zakończyć na połączeniu Kazimierza z Ludwinowem. W przygotowaniu jest już konkurs na kładkę, która połączyłaby Grzegórzki (na wysokości Galerii Kazimierz) z rozwijającym się Zabłociem. Kolejną rozpatrywaną lokalizacją jest połączenie Salwatora (w rejonie klasztoru Norbertanek) z Dębnikami. Kazimierz Łatak jest zwolennikiem budowy kolejnych kładek w tych miejscach. - Z naszych obserwacji wynika, że zupełnie inny jest charakter funkcjonowania kładki i mostu. To, że w sąsiedztwie kładki Kazimierz – Podgórze jest piękny most Piłsudskiego, to nie oznacza, że jest to zdublowanie tych samych funkcji. Na kładce będzie kreowany inny rodzaj ruchu – podkreśla Kazimierz Łatak. - Kładki żyją innym życiem i dają inne aktywności niż mosty. To jest inny świat. Most jest do jeżdżenia. Piesi i rowerzyści czują się na nim nieswojo, na kładce czują się jak u siebie. Rowerzysta nie ma żadnej przyjemności z przejeżdżania nad rzeką mostem, po którym jeżdżą samochody i tramwaje, myśli tylko o tym, żeby przejechać, a nie ma przyjemności zatrzymania się i zobaczenia miasta z zupełnie innej perspektywy – dodaje krakowski architekt i wylicza miasta, w których przekonano się jaka jest korzyść z kładek. Wśród nich wymienia m.in.: Londyn, Paryż, Berlin, czy Bilbao.
Główny architekt Krakowa Andrzej Wyżykowski nie wyklucza, że kładka Grzegórzki – Zabłocie mogłaby mieć dodatkowe funkcje, takie jak przykładowo galeria, czy część handlowa, czego nie można zastosować w centrum ze względu na dbałość o panoramę widokową miasta.
Niedawno w rozmowie z „Dziennikiem Polskim” krakowski projektant mostów Tadeusz Wojciechowski w rozważaniach poszedł jeszcze dalej i zaczął się zastanawiać, jak na Grzegórzkach i Zabłociu komponowałby się hotel na moście. Zdaniem Andrzeja Wyżykowskiego takie rozwiązanie poza centrum miasta nie jest w przyszłości wykluczone. W niecodziennych wizjach wszystkich przebijają na razie projektanci kładki Ludwinów – Kazimierz. - A gdyby tak w miejscu planowanej kładki w sąsiedztwie klasztoru Norbertanek przerzucić most, który jest filharmonią. To byłoby drogie i nieobojętne dla sylwety miasta rozwiązanie. Byłoby jednak wyjątkowe – mówi Kazimierz Łatak. Dodaje, że budowa różnych budowli nad wodą w obecnych czasach nie jest problemem. Trzeba mieć na to tylko pieniądze. Już w 1209 r. otwarto London Bridge, czyli most mieszkalny w Londynie. Został on rozebrany, ale teraz pojawił się pomysł budowy nowego London Bridge. Podobne budowle planowane są w innych miastach. W niemieckim Duisburgu chcą wybudować most z mieszkaniami „Living Bridge”. Obiekt ma stanąć na terenie zdegradowanego nabrzeża portowego i stać się nową ikoną architektury.
Piotr Tymczak
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.

