28.01.2012

Dolegliwość z licznymi konsekwencjami

U ok.10 proc. pacjentów z GERD diagnozuje się przełyk Barretta - mówi dr Jadwiga Gniady Fot. Dorota Dejmek

- Co jest charakterystyczne dla tej choroby?

- Nabłonek przełyku, który jest nabłonkiem wielowarstwowym płaskim, zamienia się w nabłonek walcowaty. Tego typu nabłonek występuje naturalnie w dalszych częściach przewodu pokarmowego: żołądku i jelicie. Zamiana nabłonka wielowarstwowego płaskiego na nabłonek walcowaty nosi nazwę metaplazji. Metaplazja to jest właśnie przełyk Barretta. Nazwa pochodzi od nazwiska brytyjskiego chirurga Normana Barretta, który pierwszy opisał ten stan. Wygląda to tak, że nabłonek walcowaty napełza od strony żołądka na nabłonek przełyku na różną wysokość. Pomiędzy nabłonkiem przełykowym a nabłonkiem żołądkowym jest bardzo wyraźna granica, tzw. linia Z. Ta linia w badaniu endoskopowym jest doskonale widoczna, ponieważ nabłonek przełykowy jest jasny, prawie biały, natomiast nabłonek żołądkowy ma barwę czerwonawą, łososiową. Jeżeli nabłonek pomiędzy górną granicą fałdów żołądkowych a linią Z ma mniej niż 3 cm, mówimy o krótkim przełyku Barretta, a jeśli ta odległość jest większa od 3 cm, mówimy o długim przełyku Barretta.

- Czy z punktu widzenia zdrowia pacjenta jest to poważny stan?

- U pacjentów z tym schorzeniem zagrożenie rakiem przełyku jest kilkadziesiąt razy wyższe niż u osób zdrowych. Stwierdzenie w badaniu endoskopowym i potwierdzenie w badaniu histopatologicznym przełyku Barretta, obliguje lekarza do systematycznych, zgodnych ze standardami, endoskopowych kontroli. Jeśli wynik badania biopsyjnego wykazuje zjawisko zaburzenia stosunku jąder do cytoplazmy i powstaje tzw. dysplazja, zagrożenie nowotworowe wzrasta. Możliwość przejścia w raka gruczołowego jest tym większa, im dłuższy jest przełyk Barretta i wyższy stopień dysplazji. Stwierdzając dysplazję lekarz powinien - poza dotychczasowym leczeniem antyrefluksowym - przedstawić pacjentowi taką możliwość terapii, w wyniku której zmieniony nabłonek przełyku Barretta zostanie usunięty.

- Podobno najnowsza metoda zabiegowa jest najbardziej skuteczna i bezpieczna.

- Istnieje kilka metod leczenia przełyku Barretta: mukozektomia, koagulacja argonowa, terapia fotodyna- miczna i ostatnio wprowadzona metoda Halo, czyli radiotermoablacja. Ta najnowsza metoda polega na niszczeniu metaplastycznej śluzówki w przełyku prądem o odpowiednio dobranej charakterystyce. System Halo usuwa komórki przedrakowe nie niszcząc sąsiednich zdrowych komórek. W trakcie zabiegu znamy głębokość uszkadzanych tkanek - jest to 1 milimetr. Niszczymy więc tylko błonę śluzową, a nie podśluzową, co zapobiega następowym powikłaniom pozabiegowym typu zwężenia przełyku. Metoda jest bardzo bezpieczna, wykonywana w sedacji, trwa kilkanaście minut i pacjent nie wymaga pobytu w szpitalu.

- Czy metoda Halo dostępna jest w Krakowie?

- Nie, aparatura jest droga, a liczba pacjentów z dysplazją w przełyku Barretta stosunkowo niewielka. Lekarz może skierować pacjenta do najbliższych, stosujących tę metodę ośrodków w ramach refundacji przez NFZ, m.in. w Tychach, Warszawie i Łodzi.

Rozmawiała DOROTA DEJMEK

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.