30.01.2012

Zgubiony - znaleziony

JAK ODNALEŹĆ OPIEKUNA? Zagubione domowe zwierzęta przeważnie podchodzą do ludzi, prosząc ich o pomoc. Należy zrobić wszystko, by umożliwić im powrót do domu.

Fot. Anna Kaczmarz

Szczeniaki - małe kundelki - bawiły się ogrodzie, biegając i poszczekując. W pewnym momencie szczekanie ucichło, ich pan wyszedł z domu, by sprawdzić, co spowodowało przerwanie zabawy. I okazało się, że w ogrodzie został tylko jeden piesek.

Drugi zniknął - prawdopodobnie wydostał się przez dziurę w ogrodzeniu, choć jeszcze tego samego dnia opiekun je wzmacniał i był pewien, że dwumiesięczny szczeniaczek nie będzie w stanie sforsować zabezpieczenia. Szukał malucha przez kilka godzin - wreszcie doszedł do wniosku, że ktoś musiał go ukraść. Ale mimo to nie zaniedbał niczego, co pomogłoby odnaleźć zgubę.

Skontaktował się ze schroniskiem dla bezdomnych zwierząt, prosząc o sygnał, gdyby taki piesek tam się pojawił. Umieścił ogłoszenia - ze zdjęciem - o zaginięciu malucha na stronie internetowej schroniska, na różnych portalach i w prasie. Wydrukował też liczne ulotki, które rozwiesił w bliższej i dalszej okolicy. Po kilku dniach psiak wrócił do domu. Okazało się, że udało mu się jednak sforsować siatkę ogrodzeniową i wybrał się na zwiedzanie świata, zapominając po drodze, w jaki sposób wrócić. Przerażonego i zmęczonego szczeniaka znalazł dobry człowiek, który - po przeczytaniu jednego z ogłoszeń - skontaktował się z właścicielem.

Dzięki właściwemu postępowaniu opiekuna psa ta historia zakończyła się szczęśliwie. Ale - niestety - bardzo często zaginione psy i koty przepadają bez wieści. Nie zawsze dlatego, że przydarzyło im się jakieś nieszczęście. Po prostu - ludzie nie wiedzą, w jaki sposób szukać pupila, lub jak zachować się, gdy napotkają zagubionego zwierzaka. Kierując się odruchem serca przygarniają błąkającego się psa lub kota, gdy w tym czasie jego dotychczasowi właściciele cierpią, obawiając się o los swojego ulubieńca.

Jeśli więc na naszej drodze stanie zagubione zwierzę postarajmy się o to, by mogło wrócić do swojego domu. Jeśli ktoś nie może zapewnić mu u siebie tymczasowej opieki, lepszym wyjściem, niż pozostawienie go na ulicy, jest odwiezienie go do schroniska. Ale i w takim przypadku warto zadać sobie nieco trudu i rozwiesić w okolicy ogłoszenia o znalezieniu psa lub kota, wraz z informacją, że obecnie przebywa on w schronisku. To samo należy zrobić, jeśli zdecydujemy się na pozostawienie znajdy w swoim domu. Prócz tego warto ogłosić zwierzaka na stronie schroniska, na różnego typu portalach ogłoszeniowych i w prasie. Bardzo ważne jest umieszczenie zdjęcia w ogłoszeniu. Dzięki temu zguba może zostać rozpoznana nie tylko przez dotychczasowych opiekunów lub pracowników schroniska, ale także przez ich znajomych lub nawet osoby przypadkowe. Dzięki takim działaniom wiele psów, a także kotów, wróciło do swoich domów.

Tak było na przykład w przypadku znalezionego w Krakowie kota o nietypowym umaszczeniu. Sąsiad osób, które go przygarnęły, rozpoznał go i powiadomił o tym, że kot jest poszukiwany.

Oczywiście nie każdy, biegający samopas pies czy kot to zwierzę, które zgubiło swoich opiekunów, którzy teraz go szukają. Może to być na przykład kot wolnożyjący, lub taki, który jest wypuszczany z domu. Niektórzy właściciele psów pozwalają swoim podopiecznym na swobodne bieganie po okolicy. Takie postępowanie nie tylko naraża ich zdrowie i życie, ale również grozi zaginięciem, i to często bezpowrotnym. Pech może sprawić, że znalazca zwierzaka nie natknie się na żadne z zamieszczonych ogłoszeń, albo tak go polubi, że nie zechce go oddać. W przypadku zwierząt rasowych, lub wyjątkowo ładnych, w grę wchodzi jeszcze kradzież.

BARBARA MATOGA

barbara.matoga@dziennik.krakow.pl

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.