04.02.2012
Poezja spod śniegu
Leszek Długosz: Z BRACKIEJ
O tej uliczce pisałem już w różnych okolicznościach i w różnych porach roku. Poselska... Na tym odcinku zwłaszcza od Plant do Grodzkiej... A dla mnie wciąż, jakby poza strefą realności sytuowana? I coraz więcej argumentów potwierdza tę fantazyjną diagnozę moją. Dziwnie cicha, opustoszała (jak na Centrum). Właściwie skąd odbija, dokąd wiedzie? Obrzeżona klasztornym franciszkańskim murem z jednej strony, z drugiej - milczącym, martwym gmaszyskiem Muzeum. Dalej domy stoją, jakby tyłem odwrócone? I tak od Plant się wznosząc dobiega aż do Grodzkiej, gdzie dołącza dopiero do jakiegoś normalnego "bieżącego nurtu" życia... Ale ja właśnie dla tej jej osobności i niejakiej tajemniczości wyróżniam ją. Pięknym za nadobne i ona mi odpłaca. Mówię poważnie. Mógłbym parę stroniczek spisać z niecodziennymi historyjkami, jakie tam się mi przydarzyły. Jakie zaobserwowałem lub które były i moim udziałem. Bywały to epizody doprawdy zastanawiające, sercu bez wyjątku (dotąd) miłe.
Otóż i poniosło mnie tamtędy przed paroma dniami. Na chodniku (na trotuarze), mimo spiesznych moich kroków, zatrzymuje mnie dobrze eksponujący się napis! Pomarańczowe, wyraziste litery: "CO JEST ZA TYM MUREM?". Przypominam sobie przed...
Pełna wersja artykułu dostępna w serwisie DziennikPolski24.pl.
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
