04.02.2012
Stracimy wiele miliardów?
PIENIĄDZE. Najbogatsze kraje UE chcą znacząco mniej wpłacać do następnego unijnego budżetu na lata 2014-2020. W końcu stycznia wprost zażądali ostrych cięć. Na takim rozwiązaniu szczególnie mocno ucierpiałaby Polska i Polacy.
Premier Donald Tusk spotkał się wczoraj z komisarzem UE Januszem Lewandowskim Fot. PAP/Radek Pietruszka
Ekonomiści zgodnie twierdzą, że niewiele jest spraw ważniejszych dla nas niż to, ile pieniędzy otrzymamy z unijnej kasy w kolejnym siedmioleciu.
Wczoraj unijny komisarz ds. budżetu Janusz Lewandowski rozmawiał na ten temat z premierem Donaldem Tuskiem oraz posłami z komisji ds. UE, a przedwczoraj z senatorami. W Sejmie Lewandowski przyznał, że budżet UE na lata 2014-2020 będzie mniejszy niż zaproponowany w lecie 2011 r. przez Komisję Europejską.
Przypomnijmy, że KE postulowała, by wynosił 972,2 mld euro, czyli był o 47,2 mld euro wyższy - to jest o 5 proc. - niż budżet na lata 2006-2013. W tym ostatnim dla Polski przewidzianych jest 67 mld euro w ramach funduszu spójności, czyli na rzecz wyrównywania różnic pomiędzy bogatymi i biednymi krajami UE. W latach 2014-2020 z funduszu spójności miało być dla Polski - zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami Komisji Europejskiej - 80 mld euro, lecz minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska już teraz mówi, że dostaniemy 72 mld euro, czyli o ok. 33,5 mld zł mniej.
Negocjacje nad budżetem na lata 2014-2020 zaczęły się w lipcu 2011 r. w Sopocie, gdy Polska sprawowała prezydencję w Radzie UE. Duńczycy, którzy przejęli ją po nas, już zapowiedzieli, że będą forsowali ostre cięcia w przyszłym budżecie. Zajmują zatem takie samo stanowisko jak 8 innych państw, które same określają się płatnikami netto do unijnej kasy. 18 biedniejszych stoi natomiast po stronie Polski. Taki układ sił i potężna rozbieżność interesów zapowiadają ostrą walkę może nawet przez ponad rok.
Bogate państwa dla osiągnięcia celu wykorzystują trudną sytuację ekonomiczną i podkreślają, że mają dość dokładania do unijnej kasy. Niemcy podają, że rocznie ponad 80 mld euro więcej wpłacają, niż otrzymują z niej, Brytyjczycy i Francuzi uważają, iż są na prawie 60-miliardowym minusie.
Takiej logiki nie podzielają polscy fachowcy. Przypominają, że na samym obniżeniu ceł przed wejściem Polski do UE nasz kraj stracił ponad 100 mld euro, a zamożne kraje, m.in. Niemcy, od 2004 r. wykorzystując unijne przepisy, zalewają nas towarami i z pewnością nie są stratne w efekcie rozszerzenia, a wręcz przeciwnie - zyskują i to bardzo.
W czasie kampanii wyborczej Donald Tusk, Janusz Lewandowski, Jerzy Buzek i Radosław Sikorski zapewniali, że Polska z kasy unijnej dostanie w latach 2014-2020 300 mld zł w ramach polityki spójności, bo tak wówczas przeliczyli równowartość 80 mld euro na naszą walutę. Komisarz Lewandowski dzisiaj też przekonuje, że mamy szanse na 300 mld zł, ale pod warunkiem - jak zaznacza - pomyślnie zakończonych negocjacji. Dodajmy, że przy dzisiejszym kursie 80 mld euro to blisko 340 mld zł.
- Nie będziemy w stanie doganiać najbogatszych krajów Unii Europejskiej bez dużych pieniędzy z unijnej kasy - podkreśla dr Jerzy Kwieciński, ekspert Business Centre Club, były wiceminister rozwoju regionalnego, prezes Fundacji Europejskie Centrum Przedsiębiorczości. - Przykład Włoch, Hiszpanii, Portugalii czy Grecji pokazuje, że kraje te dzięki pieniądzom z UE z niemal kopciuszka przemieniły się w dość zasobne gospodarki. To, że w wyniku błędnej polityki w ostatnich latach znajdują się teraz w mniejszym lub głębszym kryzysie, nie zmienia tego zasadniczego faktu.
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
- 1
- 2

